Historia nowego życia
Paryż, lata 2000. Co za szok odkryć to miasto pełne energii, w którym moi rodzice postanowili się osiedlić. Urodzony w zielonych krajobrazach doliny Lotu, przeżyłem spokojną młodość w rytmie wiejskich wypadów. Wyrwany z tego pastoralnego pejzażu, pozostawałem rozdarty między wspomnieniem mojego dzieciństwa otoczonego drzewami a energią i marzeniami, które się przede mną otwierały.
Na szczęście moi rodzice zachowali nasz dom rodzinny w dolinie Lotu. Raz dzieckiem wsi, raz dzieckiem miasta, poszedłem ścieżką rozsądku : studia inżynierskie, wielka korporacja. Nie potrzeba mi było więcej niż dwóch lat, żeby zrozumieć, że to poukładane życie nie było moje.
A gdyby szczęście było aż tak proste ? A gdyby inni marzyli, tak jak ja, o życiu łączącym to, co najlepsze z obu światów : miejską dżunglę ze wszystkimi niespodziankami i spokój na wsi ?
2004 : 10 000 euro w kieszeni i po około 500 telefonach do agentów nieruchomości, przejąłem zaniedbaną stronę internetową. Tak zaczęła się przygoda.
Dwadzieścia lat później wciąż jestem tak samo wzruszony jak pierwszego dnia, kiedy użytkownik serwisu Green-Acres wyznaje mi, że spędził na naszej stronie całe miesiące, by w końcu zamieszkać w miejscu, o którym nigdy by nie pomyślał. I że mu się tam spodobało ! Czytelnikom tych słów również życzę, aby znaleźli tu swoje szczęście.
Miejsce, które do Ciebie pasuje i Cię uspokaja. Po prostu.